24
Paź
2018

Ołówki automatyczne czy strugane? Oczywiście podstawowym narzędziem każdego rysownika jest ołówek, ale jaki wybrać? Co lepsze – ołówki automatyczne czy jednak bardziej profesjonalnie wygląda się z małym nożykiem w ręku i nierówno zastruganym ołówkiem? Sprawa jest bardzo rozbudowana i żeby się zbytnio nie rozpisywać podzielę rysowników na dwie kategorie.

Pierwsza to osoby mające przed sobą egzaminy rysunkowe i chcące dostać się na studia wyższe. Jeśli zaliczasz się do tej grupy to polecam Ci ołówki automatyczne. Egzaminy to też walka z czasem a wybór takiego ołówka zapewni Ci dodatkowy czas który musiałbyś przeznaczyć na struganie. Kolejnym argumentem przemawiającym za automatami jest faza szkicu twojego dzieła. Cienkie ołówki automatyczne nie tracą swojej grubości (a przynajmniej nie aż tak jak ołówki strugane) dzięki czemu Twój szkic będzie estetyczny i nie będziesz musiał marnować czasu na mazanie niepotrzebnych lub za grubych linii.

Drugą grupę stanowią hobbyści i osoby którym rysunek ma sprawiać jak największą przyjemność nie patrząc na czas jego wykonania. W tym wypadku przeważnie stawiam na stare, dobre strugańce. Nie ma nic przyjemniejszego niż rysowanie postaci, portretu lub rysunków z natury takim właśnie ołówkiem. Samo struganie aby wydobyć dokładnie taką, a nie inną grubość ołówka to sama radość. Hola hola! A czy to znaczy, że jeśli chce być prawdziwym rysownikiem to mam całkowicie odrzucić automatyczne ołówki? Zdaniem wielu artystów pewnie tak, ale ja nie mam z tym żadnego problemu. W końcu rysunek to sprawa bardzo indywidualna, nie tylko pod względem wyboru odpowiedniego ołówka.

Skoro potrafisz zrobić świetny rysunek, obraz czy inne dzieło starym, złamanym, a w dodatku niezaostrzonym ołówkiem to go zrób! Przyjemność – o to tylko chyba nam chodzi, prawda? 🙂

Aloha!

Skomentuj