17
Lis
2018

Najczęstsze błędy. – Kreska szrafu musi być widoczna? Czy na pewno?

Najczęstszym błędem podczas szrafowania, zwłaszcza u początkujących rysowników, jest pogrubianie krawędzi szrafowanej bryły. Trzeba dążyć do tego aby dwie płaszczyzny jednej bryły były zdefiniowanie poprzez odcień szarości a nie przedzielenie czarną kreską.

Za mały kontrast. Na początku przygody z rysunkiem, sporo osób boi się mocniej coś zacieniować w obawie przed zepsuciem rysunku i w efekcie dostajemy rysunek o podobnym nasyceniu szarości na każdej bryle. Nie bój się mocniej przycisnąć ołówek, przecież najwyżej będziemy musieli zmiąć kilka rysunków w drodze do tego idealnego. Większy kontrast powinien pojawić się zwłaszcza na styku płaszczyzn, przez co cały rysunek będzie lepiej odbierany i bardziej przejrzysty.

Błędem jest również spłaszczanie obłych elementów zbyt prostym szrafem. Jeśli zaszrafujemy np. szklankę albo kubek pod jednym kątem stanie się ona płaska i ciężko będzie uzyskać jej widok w 3D nawet jeśli przyciemnimy jej boki. Oczywiście są metody szrafowania wszystkiego pod jednym kątem, ale nie rób tego jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z rysunkiem. Najlepiej myśleć o tym co się rysuje i prowadzić swój ołówek dokładnie tak jak wygląda rysowana rzecz.

Kreska szrafu musi być widoczna? – Czyli najbardziej kontrowersyjna teza na kursach rysunku. W tym zagadnieniu podzieliłbym rysowników na dwie grupy. Pierwsza z nich to aplikanci na studia. Ponieważ dużym ograniczeniem jest tutaj czas egzaminu rysunkowego, swój szraf trzeba prowadzić prostymi, widocznymi i długimi liniami. To pozwala pokazać swój kunszt i estetykę rysunkową zdobytą na kursie rysunku architektonicznego. Druga grupa to rysownicy nieograniczeni czasem. W tym przypadku właśnie dążymy aby kreska szrafu była niewidoczna. Zastanówmy się chwilę, czy nie chcielibyśmy aby ktoś zobaczył nasz rysunek i powiedział „ale fajne zdjęcie”? Takiego efektu nie uzyskamy pokazując kreskę szrafu. Ona musi być jak najlepiej ukryta, a całość rysunku musi wiernie odzwierciedlać rzeczywistość.

Znowu się rozpisałem!

Aloha!

Skomentuj